Najnowsze publikacje

Poświęcenie świątyni

Kończy się niedziela, która w liturgii dla kościołów, w których nie jest znana data konsekracji jest dniem kiedy świętuje się moment kiedy wybudowany budynek oddany został na szczególną własność Boga.

Tak się Opatrznościowo złożyło, że przeżywałem ją własnie w mojej rodzinnej świątyni w Dębicy, która przez 20 lat mojego życia była głównym ośrodkiem mojego życia wiary i pierwszym miejscem doświadczania Boga przez sakramenty: chrztu, spowiedzi i Eucharystii. (więcej…)

(133)

życie łaski

Czasem zdarza mi się spotkać kogoś po latach, czy to współbrata czy kogoś innego i doświadczyć, że przez lata które nie widzieliśmy się w tej osobie dokonał się duży rozwój duchowy. Takich rzeczy nie da się ukryć, bowiem prawdziwe życie duchowe emanuje z człowieka nawet kiedy o nim nie mówi. Dziękuję Bogu za takie momenty, dane są one bowiem ku wzajemnemu pokrzepieniu. Ostatnio miałem takie właśnie spotkanie, które mi to na nowo uświadomiło. A jako, że doświadczenie łaski Bożej powinno zwiększać dziękczynienie to i taki utwór jako załącznik do refleksji o kroczeniu za Jezusem w mocy Ducha Świętego.

(83)

Na koniec Tygodnia Misyjnego 2016

Kończy się powoli tydzień misyjny (choć sama idea tygodnia misyjnego jest raczej polska, w Kościele powszechnym obchodzi się wspólnie tylko tzw. Niedzielę Misyjną, która przypadała ostatnio)
Z tej okazji specjalny utwór pokazujący harmonię różnych wyrazów kulturowych. Irlandzcy muzycy z południowo afrykańskim zespołem Ladysmith Black Mambazo.
Jeden z Ojców Kościoła tak właśnie obrazowo pisał, że w Kościele wciąż dokonuje się Dzień Piędziesiątnicy, gdy coraz to nowe ludy są włączane do Kościoła i wielbią Boga w swoim języku. Możemy rozciągnąć tę analogię i dodać, że nie chodzi tylko o język w sensie fonetycznym ale o język jako kulturowy sposób wyrazu.
Taki jest sens misji i w sensie geograficznym ale i w sensie personalnym, gdyż każde serce które nie nigdy nie usłyszało, bądź kiedyś słysząc roztwoniło dar Ewangelii, jest dla nas kontynetem misyjnym.
Ten personalny wymiar jest też bardzo ważny, gdyż leczy z bujania w obłokach duszpasterskich. Nie darmo już św. Karol Boromeusz mawiał, że jedna dusza ludzka jest wystarczającym terenem pracy dla jednego biskupa.

(148)

Z życia werbisty, odc. 1

Wczoraj w nocy zmarł jeden z naszych irlandzkich starszych współbraci, który przynależał do naszej wspólnoty w Maynooth, choć ostatnie 1,5 roku spędził w domu opieki (co pozwoliło mu przeżyć ten dodatkowy rok). Dowiedziałem się o tym wracając z różańca z sanktuarium fatimskiego. Jako, że każdego ranka z jednym z moich współbraci z Polski, wcześnie rankiem celebrujemy tu Mszę Świętą, tę dzisiejszą postanowiłem ofiarować za spokój jego duszy.

fb_img_1476895454389

Odprawiliśmy Mszę Świętą (wspominając też dziś bł. Jerzego Popiełuszkę) a kiedy wróciliśmy do zakrystii na stole w zakrystii zobaczyłem małą książeczkę z innego spotkania międzynarodowego werbistów sprzed… 18 lat. Nie zwróciłem na nią uwagi wychodząc do Mszy.
Myślę sobie: „po co ktoś ją tu wyciągnął?” Patrzę dokładniej, na róg książeczki a tam podpis… Brendana, za którego odprawiałem Mszę Świętą. Rzeczywiście na tyle na ile go poznałem miał zwyczaj podpisywania różnych rzeczy. Myślę, że znalazła się tam nieprzypadkowo :) Współbrat z którym kocelebrowałem zinterpretował to jeszcze bardziej jednocznacznie. „Widać, prosi o modlitwę”.

I dodatkowa uwaga na marginesie. W naszym mówieniu o miłosierdziu bardzo często skupiamy się obecnie (przynajmniej mam takie wrażenie) na uczynkach miłosierdzia co do ciała. Nie wolno nam zapomnieć, że te co do duszy są równie ważne a jeden z nich wykracza poza „dziś” a jest nim modlitwa za zmarłych. Warto to sobie przypominać i uczyć dzieci aby pamiętały w modlitwie także za tych, co odeszli.

(125)