Wystarczy…

Bo Bóg mój i wszystko! 

Polecam przesłuchać/obejrzeć ten nim przejdziesz do czytania notki:

Maynooth, 28 listopada A.D. 2008

Kolejna notatka podczas mojego codziennego przemierzania trasy między Dublinem a Maynnoth. Miało ich być nieco więcej, życie jednak koryguje wcześniejsze plany.

Dziś nieco o pragnieniach.

Któż z nas ich nie ma? Pomijając te dotyczące zaspokojenia podstawowych potrzeb. Nasze emocjonalne i duchowe pragnienia mają taką moc, że mogą nawet przerastać te podstawowe. Komu nie zdarzyło się nie przespać nocy bo się zaczytał w książce, bo film był pasjonujący, bo jeszcze jeden poziom do przejścia w grze, bo kolejna impreza ze znajomymi do rana itp.

Największe z pragnień człowieka to będzie jednak zawsze bycie w relacji „do”. Spędzam sobie niekiedy czas oglądając cóż to ludzie wypisują w necie, zwłaszcza na blogach. To bardzo ciekawe narzędzie poznawcze muszę przyznać. Pozornie można by stwierdzić, że to pokolenie młodych jest niezwykłe – dużo otwarciej wypisuje się o miłości, dużo częściej wypowiada „Kocham Cię!” , „Kocham…” tudzież „KC:*” „:*:*:*:*” i setki innych odmian zapisywania tegoż fundamentalnego dla ludzkiej egzystencji przeżycia.


Mam jednak wątpliwości czy to nasze pokolenie umie tak naprawdę kochać bardziej niż inne, oraz na ile w tym wszystkim kocha tak naprawdę siebie samych i własne pragnienia. Stąd to odważne „Kocham!” może bardzo szybko zanikać, bądź zmieniać obiekt (osobę) realizacji miłości – co być może niektórzy Czytelnicy mogli zaobserwować we własnym życiu.

Mam jednak wrażenie, że za tym wielkim wyrażaniem miłości, bije jakaś samotna nuta wysłuchania i bycia zauważonym. Wielka tęsknota zaspokojenia potrzeby bycia w relacji „do”.

Niekiedy nawet osobista relacja z Bogiem zanika, stając się nieistotną, kiedy w życiu pojawi się ten czy ta ukochana – przy której serce bije a pojawiają się „motylki w brzuchu” i romantyczne mocne uczucia.

Muszę powiedzieć, że to już kolejny listopad kiedy Duch Święty z ogromną mocą przypomina mi o rzeczach podstawowych, ale podobno najprostsze rzeczy najtrudniej zrozumieć…

Posłużył się tym razem osobą Johna Michaela Talbota, zakonnika i założyciela wspólnoty monastycznej w USA, który kiedyś porzucił karierę w świecie muzyki aby żyć tylko dla Jezusa. Znałem jego osobę i twórczość już wiele lat, ale jakoś usunęła się na dalszy plan. Sama postawa i kilka prostych słów i pieśń wg słów św. Teresy z Avila „Nie bój się, Bóg sam wystarczy. Wszystko się zmienia ale Bóg nigdy się nie zmieni. Kto ma Boga nie pragnie nic więcej.” Tę piosenkę właśnie polecałem zobaczyć przed rozpoczęciem czytania notatki.


Kończy się jakiś czas – już jutro zaczniemy Adwent, może dobra sposobność aby poszukać Tego, który najważniejszy. I zadać sobie pytanie „Czego tak naprawdę pragnie moje serce?”

Bo może i Ty czytając te słowa jeśli zapytasz sam siebie w głębi serca, to zobaczysz, że pierwotna miłość ku Bogu w Twoim sercu wygasła, bądź nigdy miłości Boga w swoim życiu nie doświadczyłeś/aś. Jezus na pewno nie będzie szczędził wysiłków aby się z Tobą spotkać – po to spodobało się mu zniżyć się do nas i stać się Bogiem bliskim.

Ja chcę w tym Adwencie, pośród zabiegania medialnych studiów i pracy i setek różnych spraw, tę bliskość odkrywać, na nowo pozwolić Mu mieć w moim sercu miejsce Jemu należne. Ciebie też do takowej drogi zachęcam. Jako, że Jezus nie uciekał od tego aby „pobrudzić się” ludzką codziennością: przychodząc na świat w biedzie Izraelskiej rodziny i pracujac w trudzie zwykłych dni. Wiem więc, że Go będę mógł spotkać nie tylko w irlandzkich świątyniach, ale także czekając na pociąg czy przemierzając zatłoczone uliczki Dublina ogarniętego szałem świątecznych promocji. Znajdę Go jednak również i to najpełniej, w nocnych spotkaniach, kiedy siedząc sobie na dywanie kaplicy domowej przy moim pokoju będzie chciał wylewać ten ogrom miłości jakie ma Jego Serce…

Więc skoro nadchodzi Adwent to takową pieśnią kończę dzisiejszy wpis… W tej pieśni, John zapyta Cię czy wierzysz w nadchodzący cud przyjścia Jezusa, który przyniesie Ci miłosierdzie, który Cię odrodzi. Życzę Ci w Twoim sercu Narodzenia przez ten czas adwentowej łaski!

(510)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *